wtorek, 16 lutego 2010

Organizm i środowisko - czynniki szkodliwe









Na dzisiejszych zajęciach wykonaliśmy dwa z pięciu dostępnych doświadczeń :

**Działanie dwutlenku siarki na rośliny (liście pelargonii)
Do kolby w której umiescilimy lisć pelargonii. Ńastępnie zapalilismy siarkę i wprowadzilismy ją do kolby, w której znajdowal się również zwilżony wodą papierek wskaźnikowy.
Po kilku minutach na liściach pojawiają się brązowe plamy a papierek wskaźnikowy zabarwił się na czerwono (co oznacza, że tlenek siarki wszedl w reakcję z wodą tworząc kwas)

**Oddziaływanie tlenków azotu na kielkowanie i wzrost rzeżuchy (obserwację prowadzimy codziennie).

Dowcip
Przychodzi kobieta do aptekarza i mówi:
-Poproszę trutkę.
-A po co?
-Chce otruć męża!
-Nawet jeśli panią zdradza dla innej nie mogę pozwolić żeby pani go otruła!
Wtedy kobieta pokazuje zdjęcie jej męża kochającego się z żoną aptekarza.
Wtedy aptekarz mówi:
-Nie wiedziałem że ma pani receptę już podaję trutkę.

wtorek, 9 lutego 2010

Debata Wyspa Akwarium i Kongres Laboratorium informacjii ekologicznej


Na dzisiejszych zajęciach zaczęliśmy zbierać informacje potrzebne do pracy na następnych zajęciach. Próbowalimy ustalić przebieg debaty dotyczącej Puszczy, zastanawialimy się nad zorganizowaniem Kongresu, w jakiej formie mialby się odbyć.
Rozmawialimy również o planach naszej wyspy.

I zaczęliśmy również projekt wyspy,każdy z nas został innym specjalistą.
Dowcip
Wrócił żołnierz z Czeczenii. W domu święto! Żona szczebiocze z radości, teściowa do stołu ciągnie, wódki nalewa, teść pogadać chce...
Siedzą godzinę, dwie, trzy... Żona już się zmęczyła, poszła zająć się dziećmi. Teściowa dając wyraźne sygnały, że dość już wypitki, że trzeba umiar znać i godność zachować, też gdzieś zniknęła. Tylko teść dalej ciągnie z zięciem wojenne wspominki:
- Ja, jak wracałem z wojny, to karabin niemiecki sobie przywiozłem na pamiątkę, a ty co?
- A ja przywiozłem "Muchę".
- Co to za dynks?
Żołnierz wyciąga miotacz granatów. Na co teść wyraźnie zainteresowany:
- Och, ty! Co to za ustrojstwo? Jak to strzela?
- Chodź, zobaczysz.
Otworzyli okno, wystawili miotacz. Ale żołnierz wyraźnie się ociąga:
- Tak to nie będzie ciekawie. Trzeba by jakiś cel mieć.
- Tak, przecież tam nasza wygódka stoi! Wyobraź sobie, że to czeczeńscy partyzanci na UAZ-ie jadą!
- Dobra!
Wycelował - i jak nie huknie! Sławojka w drobny mak! Teść - zachwycony! Żona wystraszona zbiegła do pokoju, rozejrzała się i pyta:
- A mama gdzie?
Na co teść:
- Ostatnio widziałem, jak z czeczeńskimi partyzantami na UAZ-ie jechała...